MOTYL SZCZĘŚCIA

Chciałabym góry przenosić. Nie wystarcza mi poruszanie kamieni.

Chciałabym zobaczyć na półkach księgarni okładkę z napisem „Emilia Ciepła”. Marzy mi się zaszczytne miejsce na liście zwycięzców konkursu literackiego. Za mało mi, że jest tak, jak jest.

Za mało mi, że jesień pomalowała złotem liście klonu w ogrodzie.

Nie wystarczą iskierki radości w oczach ukochanego.

Za mało, że łapki kotów stukają szybko o podłogę pytając – Gdzie byłaś tak długo?

A może…

… może tak dużo, że uznanie świata staje się niepotrzebnym ciężarem? Zgrzytem w harmonii codziennych małych radości? Przykrym hałasem?

A co, jeśli spłoszę nim delikatnego motyla szczęścia, który codziennie przysiada na mojej dłoni? Przylatuje do mnie w promieniach jesiennego słońca, w uśmiechu małej dziewczynki, w mruczeniu kotów wyciągniętych błogo na moich kolanach.

Zostań motylu.

Ja nigdzie nie idę.

Reklamy

One thought on “MOTYL SZCZĘŚCIA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s