NIECH NASTANIE ŚWIATŁO

swiatlo

Zawsze szukałam piękna i Światła w przyrodzie, i tak naprawdę nigdy nie lubiłam fotografować przedmiotów wytworzonych przez ludzi.

Kiedy jednak ostatniej niedzieli zobaczyłam ten przepiękny żyrandol, nagle uświadomiłam sobie, że to my, ludzie możemy tworzyć rzeczy piękne i że potrafimy przynosić światu Światło.

Światło pokoju i miłości.

Kiedy siedziałam w niewielkiej sali koncertowej pobliskiego pałacyku i słuchałam kolęd opowiadających nam o pokoju, jaki został przyniesiony światu, przypomniały mi się wszystkie okropne rzeczy, jakie się dzieją w sąsiadującym z nami kraju. Wyludnione miasta, opuszczone domy i sklepy z powybijanymi oknami. Osierocone dzieci ukrywające się w piwnicach.

Chór prosił mieszkańców Betlejem, żeby „otworzyli drzwi” dla Maryi i Józefa, a ja przypomniałam sobie ostre słowa niektórych z naszych polityków i pomyślałam, że zamiast pomagać dwóm skonfliktowanym narodom zabijać i niszczyć, chciałabym sprawić, aby otworzyły one drzwi swoich serc i zaczęły słuchać i rozmawiać.

To od każdego z nas zależy, czy będziemy przynosić światu Światło pokoju i miłości.


„Ciemność nie przezwycięży ciemności, uczyni to tylko światło. Nienawiść nie przezwycięży nienawiści, może to zrobić jedynie miłość”

Matrin Luther King


SEN ZIMOWY

Tego roku zima w Polsce jest bardzo dziwna. Zamiast mrozu i śniegu mamy deszcze, mgły i ciemne, ponure dni. To mi przypomina o tym, jak bardzo potrzebuję światła i piękna. Bez nich moim jedynym pragnieniem jest zwinąć się w jakimś przytulnym, ciepłym miejscu i zapaść w zimowy sen – tak jak nasze dwa koty 🙂

PRZYPOMINAJKI

OLYMPUS DIGITAL CAMERA“Tu i teraz otwarte jest dla ciebie królestwo Boże. Problem jednak w tym, czy ty jesteś na nie otwarty. Praktykujemy po to, aby być gotowi na przyjęcie królestwa, tak aby mogło się zamanifestować właśnie tutaj, w chwili obecnej. Aby wejść do królestwa niebieskiego nie musisz umierać. Przeciwnie – aby to zrobić musisz naprawdę żyć.”

Thich Nhat Hanh

MOJA WIARA

Wiara…

Straciłam ją. W zeszłym tygodniu męczyłam się próbując napisać ładny tekst który miał być rozwinięciem zrobionego przeze mnie komentarza, ale po prostu nic mi nie wychodziło.

– Jestem beznadziejna – pomyślałam. Nigdy mi się nie uda napisać jakiegoś sensownego zdania, nie wspominając o całym wpisie. Powinnam dać sobie spokój z tym całym blogowaniem i wrócić do robienia zakupów, gotowania obiadów, prania i sprzątania. To jest przynajmniej dla mnie wystarczająco łatwe. Nie to, co pisanie. Pisanie jest zbyt trudne. Ciągle pamiętałam te wszystkie piękne wpisy, które ostatnio przeczytałam. Nigdy nie będę potrafiła tak pisać.

Po obiedzie wymyłam naczynia i rozpaliłam ogień w kominku. Płomienie tańczyły wesoło i w pokoju zrobiło się przyjemnie ciepło…

…i nagle napięcie, jakie czułam od kilku dni, po prostu mnie opuściło. Poczułam, że wypełnia mnie ogromny Spokój. Spokój, który w jakiś sposób chciał mi powiedzieć, że nie muszę być nikim innym, niż jestem, że robienie błędów nie jest niczym złym, tak jak niczym złym nie jest pisanie po prostu tak, jak umiem.

I znowu odzyskałam moją wiarę…

LAS W ZIMIE

las i niebo2

W niedzielę byliśmy na spacerze .

Mimo, że na drzewach nie było liści i tylko sosny i świerki dodawały trochę zielonego koloru do szarego krajobrazu, po prostu zamarłam z zachwytu, kiedy zobaczyłam szarawe pnie, ozłocone promieniami zimowego słońca, na tle błękitnego nieba.

Może to tylko nagłe oczarowanie słońcem, którego ostatnio bardzo nam brakowało, a może jest coś nieziemsko pięknego w widoku czystego nieba?…

WITAJCIE!

Próbowałam użyć czytnika, żeby znaleźć jakieś interesujące blogi, ale nic mi się nie udawało. Wpisywałam jeden tag po drugim i nic. Całkowita porażka. Sfrustrowana i rozczarowana byłam już gotowa się poddać, kiedy nagle uświadomiłam sobie, ilu wspaniałych, interesujących ludzi poznałam na miejscu spotkań Blogging 101. Czytaj dalej