KACZUSZKA

kaczuszka– Nie chcę dzisiaj spać! Znowu miałam zły sen.
– Skarbie, jak walczysz z tym, co jest, to nie pomaga, wręcz przeciwnie.
To powoduje w tobie napięcie, a wtedy jeszcze trudniej poradzić sobie z problemem.
– Ale ja się staram nie walczyć!
Tak się staram w ogóle nie myśleć o tych złych snach! Ale mi nie wychodzi!!!

Nie, nie tak! Za dużo słów. Obraz. Potrzebny jest jakiś obraz. Mój wzrok pada na żółtą gumową kaczuszkę.

– Wyobraź sobie kaczuszkę płynącą po wzburzonym morzu – zaczynam,
a Amelka zastyga wpatrzona we mnie. – Kaczuszka z całych sił macha rozpaczliwie łapkami. Koniecznie chce płynąć tam, dokąd chce.
Ale fale są silniejsze – nawet duże statki nie potrafią sobie z nimi poradzić,
a co dopiero mała kaczuszka. Męczy się coraz bardziej i jest coraz bardziej przerażona. Nie może się pogodzić z tym, że wszystko wymyka się jej spod kontroli.

Amelka patrzy na mnie wyraźnie zainteresowana, więc ciągnę dalej:

– Pomyśl, co by było, gdyby kaczuszka po prostu dała się unosić falom. Może nie płynie tam, dokąd chce, może nie jest jej całkiem dobrze, ale nie traci sił
i spokojnie daje się nieść temu, co się wydarza, temu na co nie ma żadnego wpływu.
Po jakimś czasie burza cichnie, a kaczuszka rozgląda się dokoła
i widzi w oddali skrawek lądu, na który chciała się dostać. Uśmiecha się wesoło i pełna sił zaczyna radośnie przebierać łapkami, a każde machnięcie przybliża ją do celu.

Zapada cisza. Amelka patrzy gdzieś w dal. Na jej buzi nie widać już napięcia – na jego miejsce pojawił się leciutki uśmiech.
– Sama to wymyśliłaś? – pyta po chwili.
– Tak.
– To jest mądre.
– Tak?

Następnego ranka Amelka schodzi na dół radosna jak szczygiełek.
– Wiesz co? – obejmuje mnie wpół i filuternie zagląda mi w oczy. – Wczoraj wcale się nie bałam zasnąć!

Ooo! Jak cudownie! Maleńkie zwycięstwo na krętych ścieżkach codzienności!

Najcudowniej jednak jest pozwolić się nieść falom życia. Z radością przyjmować wszystkie jego dary. Traktować każdą trudność, każde cierpienie, jak okazję do wzrastania, uczenia się, stawania się coraz piękniejszym i lepszym człowiekiem.

Właśnie tak staram się robić. Czasami mi wychodzi… Czasami nie…
Jak pewnie większości z nas…

W ten świąteczny czas życzę nam wszystkim, żeby zwycięstw było zawsze więcej niż porażek i żebyśmy zawsze potrafili odnaleźć w sobie radość życia…

…dotknąć Światła, które jest w nas 🙂

Advertisements

3 thoughts on “KACZUSZKA

    1. Bardzo trudno. Przyzwyczailiśmy się, że musimy wszystko kontrolować, zmagać się z życiem. Wydaje nam się, że jak przestaniemy to robić, wszystko się zawali, świat przestanie istnieć 😉 Przynajmniej ja miałam takie wrażenie 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s