TRZYMAM CIĘ

– Babcia! Tsymaj mnie! – co prawda Amelce woda sięga tylko do pasa, ale dla Zuzi jest to bezdenna głębina.
– Trzymam cię, Rybko! – wołam leciutko dotykając jej brzuszka. Nie trzeba nic więcej, bo Zuzia świetnie sobie radzi z kolorową deską w pulchnym łapkach.

Jednak moje „trzymam cię” jest dla niej bardzo ważne – zapewnia, że jestem blisko, że w każdej chwili może na mnie liczyć i nic złego się jej nie stanie, bo czuwa nad nią ktoś, dla kogo jest bardzo ważna.

Małe nóżki energicznie rozchlapują wodę, roześmiana buzia odwraca się i znowu słyszę radosne:
– Babcia! Tsymaj mnie!
– Trzymam cię, Rybko! Czytaj dalej