KACZUSZKA

kaczuszka– Nie chcę dzisiaj spać! Znowu miałam zły sen.
– Skarbie, jak walczysz z tym, co jest, to nie pomaga, wręcz przeciwnie.
To powoduje w tobie napięcie, a wtedy jeszcze trudniej poradzić sobie z problemem.
– Ale ja się staram nie walczyć!
Tak się staram w ogóle nie myśleć o tych złych snach! Ale mi nie wychodzi!!! Czytaj dalej

MÓJ SKARB

treasure

 

Zadanie z kursu Photo 101 –  „Skarb” – było dla mnie trudne – myślałam o tym, jak pokazać mój skarb, żebyście zrozumieli, jaki jest dla mnie drogi. W końcu doszłam do wniosku, że nie da się tego zrobić, więc oto jest taka, jak ją widzę każdego dnia po szkole – kiedy odrabia lekcje 🙂

ZĘBOWA WRÓŻKA

laleczkaPSAmelka obudziła się nie w humorze i odburknęła niezadowolona, kiedy zawołałam, żeby zeszła na dół. Ubierała się powoli i denerwowała się, kiedy ją poganiałam widząc, jak zegar nieubłaganie odmierza minuty do odjazdu szkolnego busa.

W pewnej chwili popatrzyłam na jej kochaną, naburmuszoną buzię i zapytałam od niechcenia:

– Nie było nic pod poduszką, prawda?… Czytaj dalej

OSTATNIE CHWILE ROBOTA

W lawinie wzlotów i upadków dnia codziennego coś małego mi się udało – chcę się tym z Tobą podzielić 🙂

Oklejone kolorową krepą, połączone z sobą pudełeczka, oczy z plastikowych nakrętek, jednym słowem – Robot –  pracowicie powołany do życia na lekcji zajęć plastycznych klasy trzeciej B.

Mimo że kilkakrotnie musiałam sklejać odpadające części ciała, nie chciał się jakoś trzymać w jednym kawałku i zupełnie niezdolny do stania o własnych siłach leżał od kilku miesięcy w kącie pokoju. Kilka razy próbowałam uzyskać zgodę na jego kremację, ale im więcej mówiłam, tym większy napotykałam opór. Czytaj dalej

UZDRAWIAJĄCA MOC MIŁOŚCI

Niedawno widziałam w mieście młodą kobietę. Jej twarz była wykrzywioną złością, kiedy krzyczała na zanoszącego się od płaczu pięcio, może sześcioletniego chłopca. Strumień ludzi płynął obok – każdy się spieszył do pracy albo do domu, na zakupy albo na ważne spotkanie. Niektórzy przystawali na chwilę, inni udawali, że niczego nie widzą. Jakaś starsza pani zatrzymała się koło mnie. Czytaj dalej

DZIECI MÓWIĄ JĘZYKIEM SERCA

– Nie lubię już Zosi. Obraziła się na mnie, bo nie chciałam jej pożyczyć kredek.
– Pewnie jej było przykro. Tobie też by było przykro, gdyby ktoś ci nie chciał pożyczyć kredek.
– Wcale nie było jej przykro. Powiedziała, że jestem głupia.
– Pewnie się zdenerwowała, ale tak naprawdę cię lubi.
– Wcale nie! Powiedziała, że już nie chce ze mną siedzieć!

Pamiętasz chwile, kiedy z uporem coś dziecku tłumaczyłaś, a ono z uporem nie chciało zrozumieć twoich, tak przecież jasnych, logicznych argumentów? Pamiętasz to zniechęcenie, kiedy mimo twoich wysiłków opór dziecka, zamiast maleć, rósł, a ty powoli traciłaś cierpliwość? Ja sama przez wiele lat często byłam w takiej sytuacji i czułam się, jakbym waliła głową w mur. W końcu poddawałam się bezsilna i zawiedziona. Cały czas jednak gdzieś w głębi siebie wiedziałam, że jest jakiś lepszy sposób… Czytaj dalej