WSZYSTKIE KOLORY TĘCZY

Życzę wszystkim kolorowych, pełnych światła i ciepła Świąt Wielkanocnych!

kredkiAmelka wraca ze szkoły z nosem spuszczonym na kwintę.

– Pan powiedział, że moje serwisy są do kitu.
– O! Miałaś zły dzień!
– Jestem do niczego…
– Naprawdę? A kto wczoraj dostał szóstkę z muzyki?
– A kto narysował obrazek, który nikomu się nie podobał?
– A kogo trener pochwalił za skok do wody?! Czytaj dalej

Reklamy

POŁĄCZENI

connect-bis2

Niedawno udało mi się sfotografować naszą sukę i jednego z naszych kotów połączonych pragnieniem zjedzenia kawałka jedzenia, który upadł na podłogę.

Widziałam jednak nasze zwierzęta zjednoczone nie tylko w takich sytuacjach.

Koty, rodzeństwo porzucone przez matkę w naszym ogrodzie, na swój sposób opiekują się sobą, kiedy drugie jest chore. Szukają też brata albo siostry, kiedy odejdzie zbyt daleko od bezpiecznej przystani domu.

My, ludzie, prowadzimy wiele kłótni i wojen, ale potrafimy się także zjednoczyć. Kiedy zeszłej zimy zgubił się na mrozie mały chłopczyk, wielu ludzi połączyło swe siły, aby go odnaleźć. Wielu dało pieniądze, kiedy młoda kobieta musiała zapłacić za bardzo drogą, ratującą życie operację.

Kiedy łączymy się w ten sposób, dzieje się coś pięknego. Nagle znikają wszystkie podziały i stajemy jak jeden mąż ramię w ramię, prowadzeni przez mieszkające w nas światło i dobro…

… a Ziemia zmienia się w miejsce, gdzie dzieją się cuda.

CHOROBA, ŚMIERĆ I CUD ŻYCIA

Wczoraj przyszła do mnie sąsiadka z pytaniem, jakie ma wziąć lekarstwo na zbicie gorączki. Do dyspozycji miała dwa specyfiki – jeden łagodny, niezbyt skuteczny, a drugi silny, ale grożący szeregiem skutków ubocznych. Poradziłam, żeby położyła się do łóżka i pozwoliła organizmowi odpocząć, tak aby sam poradził sobie z infekcją. Usłyszałam jednak, że nie ma na to czasu, bo zaraz przychodzi koleżanka. Sąsiadka chce już, natychmiast zbić gorączkę, nie może nawet czekać aż zacznie działać antybiotyk, który wzięła rano. Czytaj dalej

CO TO JEST SZCZĘŚCIE?

Niedawno wszyscy kupowali kupony dużego lotka. Kumulacja: 25 milionów złotych. Niezła sumka. Już widzimy oczami wyobraźni piękny, duży dom w najbardziej snobistycznej dzielnicy, wypasiony samochód, albo lepiej kilka, najlepsze ciuchy, wakacje na Hawajach. Jakby się udało wygrać, to już nic by nie stanęło na naszej drodze do szczęścia.

Czy naprawdę? Co to tak naprawdę jest szczęście?

Czy milionerzy są doskonale szczęśliwi? Nie chorują? Nie umierają? Czytaj dalej