OSTATNIE CHWILE ROBOTA

W lawinie wzlotów i upadków dnia codziennego coś małego mi się udało – chcę się tym z Tobą podzielić 🙂

Oklejone kolorową krepą, połączone z sobą pudełeczka, oczy z plastikowych nakrętek, jednym słowem – Robot –  pracowicie powołany do życia na lekcji zajęć plastycznych klasy trzeciej B.

Mimo że kilkakrotnie musiałam sklejać odpadające części ciała, nie chciał się jakoś trzymać w jednym kawałku i zupełnie niezdolny do stania o własnych siłach leżał od kilku miesięcy w kącie pokoju. Kilka razy próbowałam uzyskać zgodę na jego kremację, ale im więcej mówiłam, tym większy napotykałam opór. Czytaj dalej

Reklamy