PROSZĘ – WYJDŹ

Wiem, gdzie jesteś – znam to miejsce.

Kiedyś siedziałyśmy razem w ciemnym kącie, skulone ze strachu. W twoich oczach czaiła się rozpacz.

Przez zarośnięte brudem okno wpadał czasami promyk słońca, ale uciekał przerażony zatęchłą ciemnością. Zza ścian dobiegał śmiech dzieci – niezrozumiała dla nas wiadomość, że może być inaczej. Czytaj dalej

KACZUSZKA

kaczuszka– Nie chcę dzisiaj spać! Znowu miałam zły sen.
– Skarbie, jak walczysz z tym, co jest, to nie pomaga, wręcz przeciwnie.
To powoduje w tobie napięcie, a wtedy jeszcze trudniej poradzić sobie z problemem.
– Ale ja się staram nie walczyć!
Tak się staram w ogóle nie myśleć o tych złych snach! Ale mi nie wychodzi!!! Czytaj dalej

TU I TERAZ

skoty12-male– Mamo, możemy je mieć?
– Skarbie, mamy już dwa koty.
– Ale popatrz jakie one śliczne! Ten to na pewno dziewczynka!
– Nie! Nie ma mowy!
– No to chociaż dajmy im jeść.
– Jak je zaczniemy karmić, to przestaną polować i się od nas uzależnią.

Temat powracał jak bumerang od miesiąca, ale ja byłam twarda. Pięć kotów w domu to dla mnie zdecydowanie za dużo!

Z mocnym postanowieniem, że się nie ugnę zatrzasnęłam za sobą drzwi i ruszyłam do sklepu, kiedy nagle zobaczyłam pod krzakiem kocią kruszynkę wlepiającą we mnie błagalnie duże, wygłodniałe oczy. Czytaj dalej

MOC ZAUFANIA

maluchyJesienią zeszłego roku coś się u nas wydarzyło – coś co bardzo przeżyłam i co jednocześnie bardzo odmieniło i wzbogaciło nasze życie. Poniższy wpis był dla mnie bardzo ważny, dlatego chciałabym do niego wrócić. Mam nadzieję, że się Wam spodoba 🙂

for English press here

światło jest w nas

Obudziłam się nad ranem i wróciły męczące mnie poprzedniego dnia myśli: Czy ci ludzie potrafią zadbać o małe zwierzątko? Czy dopilnują, żeby nie zachorowało, żeby miało dość jedzenia? Czy nie pozwolą go męczyć swoim dzieciom?

Czy dobrze oceniłam tych ludzi? Czy nie pospieszyłam się ze swoją decyzją? Może trzeba było jeszcze trochę poczekać?

View original post 551 słów więcej

MOC ZAUFANIA

Obudziłam się nad ranem i wróciły męczące mnie poprzedniego dnia myśli: Czy ci ludzie potrafią zadbać o małe zwierzątko? Czy dopilnują, żeby nie zachorowało, żeby miało dość jedzenia? Czy nie pozwolą go męczyć swoim dzieciom?

Czy dobrze oceniłam tych ludzi? Czy nie pospieszyłam się ze swoją decyzją? Może trzeba było jeszcze trochę poczekać? Czytaj dalej

CHOROBA, ŚMIERĆ I CUD ŻYCIA

Wczoraj przyszła do mnie sąsiadka z pytaniem, jakie ma wziąć lekarstwo na zbicie gorączki. Do dyspozycji miała dwa specyfiki – jeden łagodny, niezbyt skuteczny, a drugi silny, ale grożący szeregiem skutków ubocznych. Poradziłam, żeby położyła się do łóżka i pozwoliła organizmowi odpocząć, tak aby sam poradził sobie z infekcją. Usłyszałam jednak, że nie ma na to czasu, bo zaraz przychodzi koleżanka. Sąsiadka chce już, natychmiast zbić gorączkę, nie może nawet czekać aż zacznie działać antybiotyk, który wzięła rano. Czytaj dalej